Zarejestruj się

thirteen + 1 =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

AIR14 PAYERNE – czas podsumowania

AIR14 PAYERNE poza mną. Oczekiwania, a rezultaty? Nieco rozbieżności się zebrało, ale nie bezpośrednio związanych z samym AIR14 PAYERNE. Pokazy oceniam bardzo pozytywnie, zwłaszcza samą organizację na płycie lotniska. Dojazd z Zurichu do Payerne autostradą A1 i trasą E25 do miejscowości Greng przebiegł można powiedzieć bezproblemowo. Problem z korkiem zaczął się właściwie dopiero od tego miejsca. Do lotniska było ponad 30 km. 2 godziny spędzone w korku na pokonanie 10 km. Na końcu korka okazało się, że całością ruchu na skrzyżowaniu dyrygował niekompetentny żandarm. W dodatku nieogolony szkoda komentarza. Po minięciu nieogarniętego „kierownika ruchu” przemieszczanie się w stronę lotniska znacznie przyśpieszyło. Co nie zmienia faktu, że dwie godziny byłem w plecy.

Co straciłem przez „nieogara”? Całkiem sporo zapomnij czytelniku o zdjęciach F-4U Corsair, Breitling Wingwalkers, A-109 BA, Spitfire, F-16 Zeus czy Eurofighter Typhoon. Co udało się zobaczyć? Całą resztę z ramowej rozpiski dnia. Czyli dużo. Dochodząc z parkingu na teren lotniska w powietrzu było widać już zespół ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – Al Fursan. Szybka kontrola biletów i szukanie odpowiedniego miejsca na rozłożenie się na lotnisku. I tu pierwsze zaskoczenie – praktycznie zero barierek po wejściu na lotnisko, jeśli już w trawie wbity kołek a na betonie postawiony słupek a między nimi pociągnięta taśma. Nikt jej nie przekraczał, każdy grzecznie obserwował i robił zdjęcia.

Atrakcje AIR14 PAYERNE

Wracając do tego co w górze się działo. W wielkim skrócie najważniejsze występy to szwedzki Gripen, Wspólny przelot Airbusa A-330 linii lotniczych Swiss we wspólnej formacji z zespołem akrobacyjnym Patrouille Suisse, a potem jej samodzielny pokaz. Airbus A-380, który przyleciał z Tuluzy także pokazał jak zwrotny może być największy samolot pasażerski świata. Po nich wystąpili z Wielkiej Brytanii – Red Arowss, czyli klasyka latania w grupie oraz francuski Rafale. Kolejną atrakcją była prezentacja możliwości śmigłowca Super Puma przygotowana przez gospodarzy i holenderski F-16. Swój dłuższy pokaz dali następnie gospodarze – zespół PC-7 TEAM, F/A-18 Hornet, Mirage III DS oraz kilka innych samolotów starszych generacji nie latających już czynnie w Szwajcarskich Siłach Powietrznych. Pokazy zamknęli Włosi z zespołu Frecce Tricolori oraz gospodarze w składzie 2 F/A-18 Hornet wykonujące symulację misji Air Policing.

Jak oceniam AIR14 PAYERNE bardzo mocno na TAK! Warto pojechać, z bliska wszystko zobaczyć. Odnosząc to do polskiego podwórka. Tutaj słońce praktycznie cały czas jest w plecy, co bardzo ułatwia fotografowanie maszyn w powietrzu, w przeciwieństwie do Radomia gdzie praktycznie cały czas mamy pod słońce jeśli znajdujemy się na płycie lotniska. Jeśli chcesz mieć słońce w plecy to niestety musisz czatować na dobre zdjęcia na górce od ulicy Skaryszewskiej. Kolejny plus to pas startowy który znajduje się bliżej publiczności niż w Sadkowie. Brak barierek to także duży plus tego miejsca, zawsze możesz podejść pod samą taśmę ograniczającą miejsce dla publiczności usiąść na trawie i fotografować z ziemi. Nic nie krępuje ruchów aparatem nawet z podpiętym długim obiektywem. Zrobiłem 2 tysiące zdjęć, teraz czeka je przegląd i selekcja. Było by zapewne 2x więcej gdybym miał przy sobie nieco dłuższe szkło.

Poniżej zobaczysz kilka wybranych zdjęć. Więcej już niedługo w zakładce fotograficznie, przy prezentacji poszczególnych typów samolotów i zespołów które wystąpiły w czasie AIR14 PAYERNE. Na początek mini galerii jednak zestaw „kibica” jaki można było nabyć na pokazach – czapeczka Breitling AIR14, do niej dołączony piękny czterojęzyczny album ilustrujący historię Szwajcarskich Sił Powietrznych oraz prezentujący fenomenalne zdjęcia załóg uczestniczących w poprzednich edycjach AIR PAYERNE. Koszt? Jedynie 15 franków szwajcarskich co wydaje się bardzo atrakcyjną ceną jak na tamtejsze standardy.

A może Ty byłeś tam także lub polecasz dobrą imprezę lotniczą w Polsce lub za granicą?

Oficjalna strona pokazów AIR14 PAYERNE

 

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Nina Kurzyna

    dla samego Gripena bym już pojechała na te pokazy – cóż nie mam tak dobrze jak Ty. Czekam na fotorelacje ;)

    • Grypek latał całkiem sprawnie, ale najwięcej hałasu narobił miejscowy „szerszeń” z 11th Flying Squadron, 13th Wing, stacjonujący na co dzień w bazie Meiringen AB.

  • Karolina Niezgoda

    super fotki

  • Anita Kłos

    często fotografujesz na pokazach lotniczych??

    • Kasia Kamińska

      przyłączam się do pytania

  • Gosia Król

    czad jak ogląda się Twoje zdjęcia to widać ze warto było tam pojechać

  • Kasia Kruk

    nic tylko zazdrościć możliwości oglądania takich atrakcji