Zarejestruj się

fifteen − six =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

13 większość powie pechowa liczba

A może by to zmienić. Dlatego postanowiłem coś zrobić, trafiło na akcję żyła. Dziś po raz 13 oddałem honorowo krew. Przy tej okazji postanowiłem zrobić coś jeszcze. Długo się zbierałem do tego by się zarejestrować jako dawca szpiku, chyba musiałem do tego dojrzeć. I nie zrobiłem tego jako kaprys, choć wiele osób tak pomyśli. Zrobił to po to by się przy lansować na blogu. Nie, nie znasz mnie i nie znasz moich pobudek, które spowodowały to co zrobiłem.

Nie będę ukrywał, że krwiodawstwo pomogło podjąć tę ważną i odpowiedzialną decyzję. Może nie jestem idealnym krwiodawcą, bo różnie było z tą moją regularnością przy oddawaniu krwi. Pierwszy raz oddałem ją 12 lat temu. 2 lata w miarę regularne potem studia i 5 lat przerwy. 3 lata kolejnych donacji, w tym jeden bardzo intensywnie. Co skończyło się w konsekwencji tragicznie niskim poziomem hemoglobiny i wymuszoną ponad roczną przerwą, która zakończyła się dziś.

Żyła – prawa czy lewa?

Sama dzisiejsza „operacja” przebiegła dość ciekawie. Wstałem z łózka, patrzę za okno – pada, już się człowiekowi nic nie chce. Jak statystyczny katolik uczestniczyłem we mszy, a potem akcja „nie bądź żyła oddaj trochę krwi”, która miała miejsce przy parafii. Wchodzę dzień dobry, dzień dobry. Rejestracja, potem próbka krwi do szybkiego określenia poziomu hemoglobiny i jeszcze szybsze pytanie o możliwość rejestracji jako dawca szpiku. W tył zwrot jeszcze jedna ankieta usłyszałem od sympatycznej pielęgniarki. Cóż siła wyższa – 3 minuty później wracam na hemoglobinkę. Wspomniana pielęgniarka uświadamia minie, że sorry jak chcesz być dawcą szpiku to pobieramy dodatkową próbkę krwi do badań rozszerzonych. Prawe, lewe przedramię wątpliwości jedna żyła, druga żyła. Słabo marnie je widać. Oglądamy dalej wierzch dłoni jest lepiej – ponownie pytanie prawa czy lewa dłoń. Pada na lewą pierwsze wkłucie i co, nie leci! Drugie wkłucie nie leci, trzecie z oporami ale udało się pobrać 3 próbki krwi do badań. Kolejny przystanek pani doktor – sprawdzamy ciśnienie i szybki wywiad. Udało się! Przeszedłem sito badań, teraz soczek plus wafelek może cukier choć na chwilę podskoczy. Brykam na leżankę i coś czego akurat bardzo nie lubię widok igły rozmiar XXL. I tutaj nie wiem o co chodzi, chyba mój mózg działa inaczej od wszystkich. Człowiek boi się wielkiej igły, ale nie samego wkłucia. Prawa żyła i po samym wkłuciu idzie już z górki, ściskam w dłoni piłeczkę niespełna 5 minut i 450 mil krwi spłynęło z obwodu. Po wszystkim gorąca kawka, jeszcze jeden wafelek i kilka rozmów z osobami, które także zdecydowały się na donację. Wychodząc na pożegnanie dostałem czekoladki i mały prezent, którego się nie spodziewałem – małe białe pudełeczko a w nim … pendrive. Co zaskakujące ciekawie i pomysłowo wykonany, a laik powiedziałby widząc go szczególnie na damskim nadgarstku, że to elegancka bransoletka. Kończąc tę część standardowa procedura oddania krwi była dłuższa o kilka minut – czas potrzebny do wypełnienia ankiety dla potencjalnego dawcy szpiku.

Co dalej?

Czekam na potwierdzenie rejestracji w bazie POLTRANSPLANTU. Może gdzieś tam jest mój genetyczny bliźniak, któremu będę mógł pomóc. Ale to już pokaże czas.

Kończąc ten wpis taka mała dygresja nie dziwię się, że centra krwiodawstwa sięgają po ten sposób pozyskiwania krwi, szczególnie w okresie wakacji gdy są jej niedobory w bankach. W jednym miejscu zbiera się wszak duża liczba potencjalnych dawców. Dyscyplina takiej grupy także jest o wiele większa niż osób odwiedzających wielkie centra handlowe, a często widzę przy nich specjalistyczne autobusy do poboru krwi. Proboszcz także dorzuci swoich kilka groszy do akcji zachęcając parafian z ambony już kilka tygodni wcześniej uprzedzając o niej. Informacja trafia do szerokiego grona odbiorców, a i „biorca” wychodzi naprzeciw „dawcy”. Dowód to akcja dla Daniela, chłopaka z LO, które sam ukończyłem – 2 miesiące temu zabrano dla niego kilkadziesiąt litrów krwi.

A ty czytelniku oddajesz lub oddawałeś krew, a może rozważasz udział w akcji „żyła” i wpisanie się na rejestr dawców szpiku.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Filozoficzny

    już niedługo, aby do 10 września i również planuję zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku ;) a ja lubię patrzec jak mnie kłują :P
    polecam i pozdrawiam honorowy dawca krwii

  • Konrad znasz mnie już trochę, a i krew razem nie raz już oddawaliśmy. Ale co do widoku igły XXL nie zmienię zdania.

    • Kasia Kruk

      kiedy idziesz ponownie oddać krew

  • Karolina Niezgoda

    oddać krew to w końcu nic strasznego, a pomoc którą możemy ofiarować oddając ja może czasem uratować życie

  • Anita Kłos

    tak nie wiele a tak wiele

  • Gosia Król

    ja niestety nie mogę być dawcą krwi :(

  • Kasia Kamińska

    dobrze czasem zrobić coś bezinteresownego