Zarejestruj się

5 × five =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Pierwsze spotkanie

Nie będę ukrywał przed wami, że stawiając na bloga tworzonego pod własną marką szukałem w wielu miejscach informacji jak to ugryźć. Kupiłem kilka książek, szukając odpowiedniego szablonu trafiłem na themeforest.net – nomen omen wybrałem Valenti. Pewnego dnia będąc w Empiku zobaczyłem na półce Blog. Pisz, Kreuj, zarabiaj. Szybkie wertowanie i spodobało mi się to że Kominek podszedł do tematu nie od strony czysto technicznej, ale życiowej. Chwyciłem przeczytałem – nawet miała to być pierwsza recenzja na moim blogu. Dopiero potem trafiłem na jego bloga. Blogera musiałem już zamówić przez internet, bo w żadnej księgarni nie było opcji go dostać. Teraz w rękach mam już Bloger i social media i niezmiernie się z tego cieszę.

Jason Hunt – Bloger i social media

W znacznej mierze wspomniana książka oparta jest na drugim wydawnictwie Kominka. Nie mam mu tego za złe, bo często dorzuca przemyślenia i oceny z perspektywy czasu do tego co napisał. Całość to nieco ponad 500 stron w tym jeden szczególny rozdział, na który bardzo czekałem. Bloger i social media bo o nim mowa, to kwintesencja tej książki dowiesz się z niej jak funkcjonować w świecie społecznościówek. W szczególności Facebooka i Instagrama, konieczność posiadania Twittera jest wskazana. Nie ma on jednak według autora az takiego znaczenia w Polsce jak np. w USA czy zachodzie Europy.

Towarzysz podróży

Jeśli zaczynasz przygodę z blogowaniem to będzie twój kompan. Jeśli go dobrze poznasz Bloger i social media stanie się tym jedynym, który będzie Ci udzielał cennych wskazówek, w którą ścieżkę skręcić by nie zbłądzić. Tomek Tomczyk udzieli Ci odpowiedzi na wiele dręczących Cię pytań. Pytań, na które samotnie odpowiedzi szukałbyś czasem być może latami. Czy to dobra droga? Czy warto? Czy wszystko robię właściwie? Czy ktoś mnie będzie kochał? Czy…? Zaufaj mi kup książkę w ciemno nie zastanawiaj się czy warto. Otrzymasz w zamian „podręcznik” jakiego jeszcze nie było na rynku. Do przedmiotu jaki nie istnieje, a który zwie się – blogosfera.

Człowiek leniwy, człowiek szczęśliwy

Bloger i social media zamówiłem w preorderze. Tak jak obiecano ksiązka zapukała do mnie w wyznaczonym terminie. Zaskoczył mnie poziom obsługi. Mnie jako klienta. JasonHunt w kilka chwil po zaksięgowaniu wpłaty za książkę, a właściwie dwie – druga gratis, ofiarował mi w prezencie własnego ebooka. Po wysłaniu już samej paczki ponownie niespodzianka, kolejny ebook do pobrania. Wszędzie chciałbym mieć taka obsługę jak tu. Wracając do samej przesyłki. Otwieram paczkę, a tam Bloger i social media oraz Bloger. Pisz, kreuj, zarabiaj. Udało mi się załapać do grupy szczęśliwców z kolejnym bonusem. A, że obie wcześniejsze publikacje już miałem, tak więc to ja będę mógł sprawić komuś bonusa. Może komuś z czytelników?

Rozgryzamy

Bloger i Social Media to spojrzenie na świat blogosfery z perspektywy Tomka Tomczyka. Często poznasz także opinię innych blogerów w danej sprawie. Ale to co podkreśla autor w każdym możliwym miejscu – nikt nie zwolni Cię z samodzielnego myślenia. Wszystkie rozdziały poza ostatnim przeczytałem bardzo szybko. Dość powiedzieć, że za pierwszym podejściem było to ponad 250 stron – połowa książki! W końcu było to raczej przypomnienie wiadomości niż zgłębianie tematu od zera. Mocno zwolniłem w ostatnim rozdziale Bloger i social media. Analizowałem co i jak jest opisane w poszczególnych zagadnieniach, część spostrzeżeń już wprowadzam w życie. Książka podpowie Ci jak zrozumieć siebie oraz jak pokazać to na własnym blogu. Jak stworzyć własny niepowtarzalny świat, do którego zaprosisz wybranych. Wybranych, bo nie jesteś dla wszystkich i to musisz zrozumieć już na początku swojej drogi. Pojmiesz, że najważniejszy jest cel, cel do którego nieustannie dążysz.

Tak czy nie?

Do kogo jest adresowany Blog i social media. To książka dla osoby, która wyznacza sobie cele i sięga po nie. Dla kogoś kto chce się wybić z szarego tłumu anonimowej masy płynącej codzienne naszymi ulicami i chodnikami. Nie chodzi o to byś stał się kolejną reinkarnacją Kominka. Co nie znaczy, że nie masz skorzystać z jego podpowiedzi. Masz być unikalny i jedyny w swoim rodzaju.

Nie czytaj Blog i social media jeśli posiadasz naturę olewczo-awanturniczą. Szkoda czasu, bo nie pojmiesz co Ci zaserwowano. Może dostrzeżesz przepis ale jesteś za słabym kucharzem by go właściwie doprawić. Chcesz osiągnąć sukces w kilka dni, jednym wpisem.? Zapomnij ten świat nie jest dla Ciebie, tylko wdepniesz kupę łajna po której już nie wyczyścisz butów.

Osobiście nie mam wątpliwości, że to była bardzo dobra inwestycja. Połknięta została po za wszelką kolejnością. A wyprzedziła wiele książek zalegających u mnie na półce już nawet dłużej niż 2 lata i to bardzo dobrych książek. A do kolekcji dołączyło już kolejnych 6.

Drogowskazy

  1. Cel jest najważniejszy, bez niego będziesz błądził niczym we mgle.
  2. Musisz być sobą i tylko sobą, w przeciwnym przypadku czytelnik Cię nie kupi.
  3. Musisz przyjąć do wiadomości, że jesteś unikalny, bo niby dlaczego nie?
  4. Profesjonalizm przede wszystkim – rób wszystko lepiej od innych.
  5. Przyznać się do błędu i przeprosić to nie porażka, patrz punkt wyżej.
  6. Ceń się, twoja wartość jako marki jest bezcenna.
  7. Barter to nie zapłata, za coś musisz żyć.
  8. Gdy będziesz rozpoznawalny wszyscy będą cię nienawidzić.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Marzanna Kamińska

    Kominek ma swój świat, który uważa za idealny. Ale czy tak jest naprawdę?

    • Kasia Kamińska

      Jak widac odnalazł się w tym co robi, a dodatkowo dobrze na tym zarabia

      • Anita Kłos

        wielu się odnalazło jak widać w sieci jest sporo miejsca dla blogerów

  • Karolina Niezgoda

    Blogerem jest każdy popatrzcie na swojego fejsika, a co to innego jak nie substytut bloga

    • I Tomek Tomczyk w jednym z rozdziałów bardzo mocno to podkreśla.

    • Kasia Kruk

      to co publikujemy i jak publikujemy ciągle w sieci się zmienia i by być skutecznym na swoim blogu ciągle trzeba adaptować do tych warunków

  • Gosia Król

    Trzeba spróbować tych pyszności ;)

  • Aneta Zajac

    Czytam kominka od wielu lat, ale wcześniejszych jego książek nie miałam w rękach. Dopiero tuż przed premierą Blogera i Social Media, gdy Tomek rozesłał elektroniczną wersją swojej poprzedniej książki zaczęłam czytać. I to był błąd.

    Gdybym nie przeczytała Bloger. Pisz, kreuj, zarabiaj , to właśnie sikałabym ze szczęścia i równocześnie zalewała się rzewnymi łzami – z jednej strony, bo to rewelacyjna książka, z drugiej, bo już się skończyła. Stalo się jednak jak się stało i trochę inaczej oceniam najnowszą kominkową pozycję.

    Mały odstęp czasu między jedną i drugą książką sprawił, że bardzo rzucały mi się w oczy te fragmenty, które się powtarzały. Dobrze, że chociaż zostały skomentowane z perspektywy czasu. Przez to w niektórych momentach odkładałam książkę nawet na kilka dni, bo fragmenty mi się dłużyły. W dodatku ebook pochłonęłam w kilkanaście godzin, a poszerzoną wersję drukowaną miętosiłam i miętosiłam… Nie wiem na czym polega ten fenomen, bo zwykle wolę papier od ekranu. Jest za to piękne wydanie, świetna okładka, jeszcze lepsza obsługa sklepu i rewelacyjna lekkość pisania, jaką znamy z bloga. Masa przydatnych i konkretnych porad, co najmniej kilkadziesiąt momentów, w których uśmiechnęłam się szeroko. Epilog motywuje jak wielka tabliczka czekolady.

    Jednym zdaniem… Szkoda, że nie przeczytałam wcześniejszej książki wcześniej, a późniejszej później :)

    • Dzięki za obszerne odniesienie się do książki.

      Ostatnio dochodzę do wniosku, że to także całkiem niezły poradnik psychologiczny. W końcu prowadząc bloga realizujemy się w tym, co jest naszą pasją. ;)

  • Czytając pierwsze dwie książki miałam wrażenie, że one znajdują swoje odzwierciedlenie nie tylko w blogosferze. Nie w całości, ale częściami mogą być w innych dziedzinach życia pewnym drogowskazem. Dzięki tym książką spojrzałam zupełnie z innego punkt na bloga, a tym bardziej na swoje życie. Można mnie nazwać podatna osobą, ale udało mi się uwierzyć w swoje siły a przede wszstkim w samą siebie i nie poddawać się bez walki, nie tylko w strefie bloga. :)

    • Nie da się ukryć, że to także całkiem dobry poradnik z psychologi ;)

  • Ostatni drogowskaz trochę z czapy – wiele jest osób rozpoznawalnych, które mimo wszystko są bardzo lubiane. Wśród blogerów, vlogerów, celebrytów, aktorów. Jak będziesz bucem to owszem, wszyscy będą Cię nienawidzić, ale jeśli nie będziesz zadzierać nosa mimo rozpoznawalności, dużej oglądalności czy sławy – to wcale nie jest regułą.

    • Nie do końca się z Tobą zgodzę. Jeśli kogoś znasz prywatnie lub znasz krąg osób w których się porusza to masz bezpośrednią wiedzę o tej osobie. Jednak w większości przypadków rozpoznawalność powoduje zawiść innych, a przez to”hejt”.

      Tutaj najlepszym przykładem wcale nie jest blogosfera, tylko sportowcy. Kiedy pniesz się do góry wszyscy Ci dopingują. Gdy jesteś na szczycie życzą Ci byś z niego spadła. Bo jesteś za popularna, za dużo zarabiasz, tych „bo…” jest wiele. A nie daj Boże niech powinie Ci się w którymś momencie noga. Hejt jaki na Ciebie spada jest ogromny. Przykłady Justyna Kowalczyk, Adam Małysz, Mariusz Wlazły, z tych nie tak dawnych Jerzy Janowicz, na Agnieszkę Radwańską tez się często gromy sypały. Co do sportowców nigdy na nich złego słowa nie powiem. Sam kiedyś trenowałem wyczynowo Taekwondo. I wiem ile pracy i wyrzeczeń wymaga osiągniecie sukcesu.

      Podobnie już niedługo może być z niektórymi blogerami. Zawiść ludzka jest nieobliczalna, a hejt rozprzestrzenia się zawsze wirusowo.

      • No widzisz, ale właśnie nie możesz powiedzieć, że „wszyscy będą cię nienawidzić” – szczególnie w przypadku sportowców właśnie, bo oni mają grono – i to duże – ludzi, którzy zawsze będą im kibicować, niezależnie od tego, czy będą na szczycie czy nie. Tak samo muzycy, gwiazdy kina. Zresztą sam potwierdzasz – nie możesz złego słowa powiedzieć o sportowcach, to jak to się ma do stwierdzenia „Gdy będziesz rozpoznawalny wszyscy będą cię nienawidzić.”? Owszem, można stwierdzić, że im wyżej/dalej zajdziesz, tym więcej hejterów będziesz spotykał, ale z pewnością nie można aż tak generalizować.

        • Karolina Niezgoda

          Różnie się to rozkłada. Oboje macie rację i oboje się mylicie ;) Wasze
          argumenty się w znacznej mierze znoszą. Zawsze się znajdą osoby, które
          docenią Twoje wysiłki, zawsze się też znajdzie grupa takich, którzy będą
          chcieli jak najbardziej dopiec.

        • „Zresztą sam potwierdzasz – nie możesz złego słowa powiedzieć o
          sportowcach, to jak to się ma do stwierdzenia „Gdy będziesz
          rozpoznawalny wszyscy będą cię nienawidzić.”?”

          Nie powiem tak, bo wiem z czym się to je. Trenowałem wyczynowo, był nawet jeden spory sukces, ale to przeszłość. Ukończyłem studia na AWF, a tam poznałem wiele osób nawet z mojego roku, które osiągały wybitne wyniki sportowe. Większość osób nie zrozumie tego, że poświęcając życie na żecz wyczynowego sportu wcześniej czy później zdrowie zawodzi organizm nie regeneruje się tak jak wcześniej. A wtedy słabszy wynik to powód do powodzi zwanej hejtem.

  • Mam zamiar zainwestować w tę książkę i to szybko;)