Zarejestruj się

1 × 2 =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

To nie będzie długi wpis

„Tak było w Somalii, wcześniej w Wietnamie i tak jest tutaj. Najpierw błędy robią politycy. Potem generałowie. Później żołnierze lądują  po uszy w gównie i wtedy nadchodzi czas na bohaterskie czyny, które stają się kanwami książek i filmów.”

Karbala – zapis wydarzeń

Powyższy cytat wystarczy za recenzję. Te kilkanaście słów idealnie oddaje treść książki. Nie wiem, może tak jak ja byłeś już na filmie. Jeśli nie to najpierw sięgnij po książkę. Ja mam porównanie. Książka była pierwsza w moim przypadku i bardzo się z tego cieszę. Film zawsze upraszcza sytuację i nie oddaje w pełni tego co naprawdę się wydarzyło. Chcesz poznać całą prawdę sięgnij po nią – nie pożałujesz. Dociekliwi znajdą kilka błędów merytorycznych, jeśli chodzi o uzbrojenie i pojazdy sił koalicji. Nie można mieć za to pretensji do autorów – nie są zawodowymi wojskowymi. Nie wpływają one jednak na całość treści i przekazu książki Karbala autorstwa Głuchowskiego i Górki.

Książka Kaliciaka

Dwa dni przed premierą filmu ukazała się książka dowodzącego obroną podpułkownika, (w 2004 roku kapitana) Grzegorza Kaliciaka – Karbala – raport z obrony City Hall. Mam nadzieję, że tą pozycja dopełni obraz tamtych wydarzeń.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • A którą z tych dwóch książek byś polecił? Czym się one różnią?

    • Książkę Kaliciaka zacznę zapewne w sobotę lub niedzielę. Niestety napięty grafik nie pozwala poświęcić zbyt wiele czasu na relaks przy książce. Jednak nie martw się o książce Kaliciaka także pojawi się wpis. ;) Książki powinno się przeczytać zanim obejrzy się film – dzięki nim w pełni rozumieć wydarzenia, które miały tam miejsce.

      • Dzięki :) Wybieraliśmy się z mężem na ten film, ale może faktycznie zachęcę go do nabycia i przeczytania książki najpierw :)

        • Obie niewątpliwie poszerzą wiedzę i kontekst odnośnie wydarzeń z 2014 roku.

  • Coś czuję, że będę musiała sięgnąć po tę książkę. Zdecydowanie mnie do tego zachęciłeś. I fakt, ten cytat wystarczy za całą recenzję.

    • Ten cytat mocno w bił mi się w głowę. Celnie opisuje prostymi słowami w co trafiają żołnierze jadący na „misję stabilizacyjną”

  • Karolina Niezgoda

    Zawsze o ile jest taka możliwość książkę należy przeczytać pierwszą, zanim usiądziemy na seansie filmowym w kinie.

    • Książki są o wiele bardziej szczegółowe. Filmy upraszczają sytuację – nigdy nie da się zmieścić kilkuset stronicowej książki w 90 minutach filmu. A nawet jeśli by to ktoś zrobił to pokaże jej treść w płytkim wymiarze, bo ograniczony czas nie pozwoli mu na zagłębienie się nawet w główny wątek.

  • Anita Kłos

    Krótko zwięźle i na temat. Powinno być więcej takich recenzji. Wiele osób tak rozciąga swoją ocenę książki, że można by z tego stworzyć całkiem grubą nowelę.

    • Tej książce więcej słów nie potrzeba by oddać sedno jej treści. ;)

  • Gosia Król

    Szkoda, że tak mało mówi się o prawdziwym obliczu tego co się tam działo.

  • Kasia Kruk

    Film, choć dobry, to trochę ufantastyczniona wersja wydarzeń, z fikcyjnymi wątkami wymiany jeńców, szantażowanego tłumacza i rehabilitującego się sanitariusza. Poza tym książka tłumaczy dogłębnie kim byli rebelianci z Karbali, jak powstała ich armia, co było potem i co było przedtem, sięgając do bardzo odległej historii Iraku. Prezentuje historie wielu żołnierzy, opowiada tę wojnę miesiąc po miesiącu i
    zahacza o późniejsze wydarzenia w Afganistanie.

    • Zgadza się książka zawsze przedstawia szerszą perspektywę. W filmie, który powstał na podstawie tej książki jest kilka fikcyjnych zdarzeń. Nie miały one miejsca w Karbali lub zdarzyły się w innym miejscu i czasie.

  • Kasia Kamińska

    Nic nigdy nie jest
    czarno-białe. Zamiast darować sobie tendencyjne na oko lektury można
    też poznać różne punkty widzenia, tak dla równowagi :). Inna sprawa,
    że w tym wypadku akurat drażliwe tematy nie są pomijane, o więzieniu Abu
    Ghraib też jest mowa.