Zarejestruj się

eighteen + three =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Kto jest silny, to wiadomo od zawsze

W piłce ręcznej od zawsze wiadomo, że dominuje Europa. Wystarczy spojrzeć na aktualny ranking IHF. W pierwszej dziesiątce najlepszych drużyn 9 pochodzi ze to Starego Kontynentu. Nomen omen 10. miejsce zajmuje reprezentacja Korei Południowej. Gdzie jest Katar? Już szukam, szukam … 32. miejsce. Awans do finału Mistrzostw Świata w piłce ręcznej i to na własnym terenie należałoby uznać za gigantyczny sukces. Tym bardziej, iż jest to dopiero 3. przypadek w historii awansu do strefy medalowej zespołu spoza Europy. Wcześniej były to odpowiednio Tunezja i Egipt. Zespoły, które regularnie potrafią napsuć krwi każdemu. Tutaj jednak wszyscy wiedzą, że nie jest to sukces czysto sportowy. Katar to zlepek zawodników z całego świata, którzy dali się kupić za odpowiednią ilość petrodolarów. Miejscowych w składzie jest tam tylko dwóch piłkarzy.

Katar i wszędobylska mamona

Reprezentacja tego kraju nigdy nie była wysoko w turniejach. Nawet na swoim kontynencie nie potrafili zostać „kopciuszkiem”. Całkowite odwrócenie sytuacji nastąpiło, gdy IHF wyznaczyło na organizatora Mistrzostw Świata w 2015 roku Katar. Gospodarze pokazali, jak inwestuje się w obiekty sportowe. Wybudowali nowe hale. A i na Mundial w piłce nożnej w 2022 roku także wszystko budują od podstaw. Jednak inwestowano nie tylko w infrastrukturę, ale postawiono także znaczne kwoty na rozwój zespołu. Wybrano jednak najmniejszą linię oporu, zgodnie z przepisami IHF ściągnięto zawodników z innych państw. Których? Tych którzy nie zagrali oficjalnego meczu w reprezentacji w ciągu 3 lat. Dzięki temu pozyskano zawodników ośmiu narodowości. W wielkim sporcie na wysokim poziomie są duże pieniądze, ale taka rywalizacja to chory twór dopuszczony przez IHF do istnienia. Twór, który karmi się mamoną i niczym więcej.

Zaprzeczenie fair-play

Pomińmy to, że Katar ma już na wstępie bonus, bo gospodarzom zawsze pomagają ściany i sędziowie (co było dobitnie widać w meczu z reprezentacją Polski). Inni rywale także podnosili ten problem zwłaszcza z fazy play off – Austriacy i Niemcy. Popatrzmy na nazwiska – czy któreś z nich brzmi choć trochę po arabsku? Vidal, Capote, Saric, Stojanovic, Markovic. Tylko dwóch zawodników tej drużyny ma w paszporcie wpisany jako kraj pochodzenia Katar. Pozostali mają podwójne obywatelstwa. Ten sposób postępowania wybrał nie tylko ten związek sportowy, ale i inne które kupują zawodników z innych państw, kusząc ich sowitą zapłatą. Gdzie tu czysta sportowa rywalizacja? Jest tu i polski podwójny akcent. Najpierw próbowano przekonać do gry w Katarze Marcina Lijewskiego. A w 2012 Mariusz Jurasik podpisał „kontrakt życia” z katarskim klubem El Jaish, który stał się jego przekleństwem.

Ciekawostka

We wspomnianym turnieju uczestniczy prawdziwy fenomen – Siarhiej Rutenka, reprezentant kolejno: Słowenii, Hiszpanii, Białorusi a teraz także Kataru. Reprezentacja Austrii też nie jest taka święta, jak by się mogło wydawać. Jest tam dwóch Litwinów – Kirveliavicius i Ziura, z Bałkanów trzech – Klopcic, Bozovic, Marinovic, a także Węgier Szilagyi. Natomiast w polskiej kadrze gra Andrzej Rojewski, który latach 2008-2014 reprezentował barwy Niemiec. Nie tak dawno wyraził chęć gry w naszej reprezentacji

Oficjalna strona turnieju

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Kasia Kamińska

    Za mamonę wszystko teraz kupisz nawet obywatelstwo innego człowieka

  • Kasia Kruk

    Nie oszukujmy się tak, jak wspomniałeś jeśli jest taka możliwość to różne federacje podkupują sobie zawodników nic na to nie poradzimy.

    • Gosia Król

      ale nikt nie robi tego tak ordynarnie jak oni

    • Są już podejrzenia o te same manewry przy mistrzostwach w piłce nożnej, ale tutaj FIFA ma o wiele bardziej zaostrzone stanowisko w sprawie przenosin zawodników między reprezentacjami.

  • Konrad

    każda narodowość widocznie ma swoją cenę

    • Anita Kłos

      naszych jak na razie nie skusili

  • Karolina Niezgoda

    Jednak nasi pokazali co potrafią i nie zawiedli po przegranej z farbowanymi lisami.

  • Asia Lenart

    Dokładnie… Grunt że nasi się twardo trzymają swoich zasad i nie dali się jeszcze skusić. I oby tak zostało.

    • a chcieli ich podkupywać i to nie tylko szczypiornistów ale i pływaków i tenisistów

  • Emilia Kuczyńska

    Pieniądze rządzą światem. Tak już jest.