Zarejestruj się

sixteen − eight =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Dawno czegoś takiego nie widziałem

Dawno już żadna impreza w Targach Lublin nie była tak oblegana jak Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych. W sklepach możesz nabyć masówkę. W czasie targów mogłeś natomiast spróbować piwnych majstersztyków. Ponad 20 wystaw, ponad 100 trunków. To wszystko czekało na tych, którzy odwiedzili to wydarzenie.

Mam nadzieję, że nikogo nie pominę. Wśród Wystawców spotkać można było AleBrowar, Browar Widawa, Trzech Kumpli, Pracownia Piwa, Spirifer, Szałpiw, Profesja, Browar Stu Mostów, Wrężel, Ursa Maior, Dukla, Brokreacja, Pinta, Birbant, Kingpin, Browar Zamkowy Cieszyn, Piwne Podziemie, PiwoWarownia, Nepomucen, Revolta, Beer Bros, Kraftwerk, Dobry Zbeer (multitap), Dziki Wschód (pub), Saela (kosmetyki piwne).

Materiały prasowe

Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych – trzeba tu było być.

Nie wiedziałem czego się spodziewać po tej imprezie. Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych, jako piwna impreza to dla mnie nowość. Dobrze, że się tam zjawiłem. Podobnie pomyślało 11 tysięcy innych osób.

Pierwszego dnia miałem dobrego przewodnika – znajomego z mojego rodzinnego miasta. Okazało się, że jest doskonale zorientowany w piwnym świecie. Podpowiedział kilka pozycji, które należało spróbować. Rozpoczęła się przygoda nowymi dla mnie smakami. Ze starymi znajomymi, jak i z nowo poznanymi osobami cieszyłem się smakami kolejnych trunków, prowadząc o nich żywe dyskusje. Dzień zakończyłem zakupami, które szczelnie wypełniły mój plecak. Kolejny dzień targów to już przemyślana strategia gdzie zajść i czego spróbować. Dobre towarzystwo, kolejne odkryte smaki, piwne historie oraz zakupy.

Z pierwszym dniem związana jest jeszcze śmieszno-kuriozalna sytuacja. Siedzisz sobie człowieku przy stole, spokojnie popijasz piwko. Naprzeciwko Ciebie siedzi inny człowiek i masz dziwne wrażenie, że skądś go znasz. Byś może wiele razy tak już miałeś. Byłem pewny, facet kojarzył mi się z pewnym lubelskim blogerem. Z Andrzejem prowadzącym Blog Andy Design. Po kilku godzinach potwierdziły się moje „obawy”, gdy skomentowałem Andrzeja zdjęcia na Facebooku. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Spotkamy się ponownie za kilka na #LbnSocial (14) „VIP Night”.

Kilka uwag dla organizatorów i zwiedzających

Kolejnym razem organizatorzy muszą przeprowadzić już „samodzielną” imprezę oraz przewidzieć dodatkowe sektory, gdzie można usiąść i w spokoju napić się piwa. To największy zarzut z mojej strony. W sobotnie popołudnie było tak gęsto od zwiedzających, że były takie miejsca, gdzie ciasno było nawet stać.

Warto przemyśleć temat głównej sceny, gdzie piwowarzy mogliby być przepytywani na scenie przez fachowca i smakosza piw. To najlepszy sposób by przedstawić historię marki oraz własne produkty. To także idealne miejsce do wręczania nagród i wyróżnień dla najlepszych trunków. Taka prezentacja dodatkowo motywuje do pracy i poszukiwań nowych smaków.

Dla każdego zwiedzającego Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych były one okazją do poznania całkowicie odmiennych smaków niż te, po które tradycyjnie sięgamy na sklepowych półkach. Diametralnie od nich różnych, często o wiele bogatszych w smaki i aromaty.

Targi to rzadka dla zwiedzających okazja, by dowiedzieć więcej o procesie ważenia piwa. Zwłaszcza tak specyficznych trunków, jak te ,które można było spotkać w Lublinie. Piwowarzy z chęcią dzielili się wiedzą, historią własnych browarów, tym jakich produktów używają.

Chcę więcej

Organizatorom należy pogratulować imprezy i jej sukcesu. Lubelskie Targi Piw Rzemieślniczych pokazały jak wielki jest głód poznawania smaków w naszej społeczności. Czekam i wiem, że się doczekam kolejnej edycji. Edycji z większym rozmachem, większą ilością producentów, większą ilością trunków.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Konrad

    kolejna edycja za rok będzie na duzej hali oraz samodzielnie bez kolorowych jarmarków jak w tym wydaniu

    • Pozostaje już tylko czekać na kolejną edycję targów. ;)

      Widziałeś zdjęcie z „psikusa”? :P

      • Konrad

        oczywiście że widziałem, sam byłem jego świadkiem ; )

        • Chciałeś powiedzieć – sam je zrobiłem. :P

          • Konrad

            to znaczy robił je ten canonier :P

          • Oj nie ładnie, nieładnie. :P

          • Konrad

            ta zniewaga krwi wymaga :P

          • Zapraszam w następny poniedziałek. :P

  • A widzisz, gdzie to można nawet blogera spotkać ;) Za alkoholem nie przepadamy, ale 11 tysięcy mówi samo za siebie. Impreza musiała być udana.

    • Widoczny był jednak 1 bardzo duży minus całej imprezy – ciasnota. Organizatorzy nie spodziewali się takiego natłoku gości. To jednak świadczy także o tym, jak bardzo potrzebna była taka impreza w Lublinie. Oby kolejna impreza była samodzielna i z większymi strefami do popijania wybornych trunków. ;)

      • No tak, jak 11 tysięcy, to jednak lokum ogromne by musiało być.

        • Zgadza się tłumy były ogromna zwłaszcza pierwszego dnia. ;)

  • Kasia Kamińska

    Świetna impreza by poznać to co nieznane i rzadkie na rynku. Sama niestety rzadko sięgam po takie piwa. W małych sklepikach niestety nie ma szansy dostać takich piw, nawet w dużych supermarketach jest z tym problem.

    • Tak było w moim przypadku, do tej pory nie sięgałem do takich piw. Choć baczniej zacząłem przeglądać ofertę mniej znanych browarów.

      • Kasia Kamińska

        Czyli każdy kto lubi piwo, dobre piwo powinien choć raz w życiu się na takich targach się znaleźć. ;)

  • Kasia Kruk

    Czasami jak mam okazję to spróbuje takich piw, ale ciężko trafić po nazwie coś co by mi posmakowało, bo nazwy zazwyczaj nic nie mówią o tym. :)

    • Sam mam dostęp do kilku dużych sieci marketów i dziś będąc w Leclerku, gdzie ma on dosyć duży wybór piw, to z tych targowych widziałem tylko jedną pozycję!!!

      • Wiesz, takie piwa nie bujają się po marketach. Klienci szukają czegoś bardziej pospolitego. Lepiej poszukać w sklepach bardziej specjalistycznych, nastawionych na tego typu inności. Bo i klienci jak tam idą, to raczej nie po perłę :)
        Swoją drogą są takie sklepy w Lublinie? Żeby można było codziennie spróbować czegoś innego?

        BTW. Widzieliście prelekcję Kopyry na TEDx?

        • Czyżby chodziło o to wystąpienie? ;) Jeśli tak to tyko podziękować za coś takiego co wszyscy nazywamy Youtube. ;)
          https://www.youtube.com/watch?v=C5Wisrfq9n0

          • Tak, właśnie to. W sumie samo wystąpienie wyszło mu marnie, chyba nie lubi publiczności. Tańczył na tym dywaniku i stresował się, żeby się zmieścić w czasie. Jego zwyczajne gadania blogowe są dużo lepsze, tam jest bardziej wyluzowany :)

          • Każde wystąpienie publiczne jest stresujące. Wiem coś o tym bo pracuję w szkole jako nauczyciel i mam to na co dzień. ;) Choć dziś przekonałem się, że można przeprowadzić wystąpienie dla kilkuset osób na luzie i z wielkim poczuciem humoru. Pokazał to Michał Szafrański. :)

          • Toś mnie pocieszył, bo moje będzie pierwsze.

            Ale fakt, też znam parę osób, które świetnie dają sobie radę. Jednym z nich jest Jacek Walkiewicz (ale to jego praca) a drugi, który mnie pozytywnie zaskoczył to Grzesiek Olifirowicz, który na jednym z MoM-ów bardzo fajnie gadał. W sumie to bardziej stand-up mu wyszedł :)

  • Karolina Niezgoda

    Święto piwa i piwowarów. :D

  • Anita Kłos

    Musze się kiedyś wybrać na takie targi. Nigdy nie byłam, a widzę, że warto. :)

    • Jeśli tylko masz możliwość, a w Twojej okolicy będzie taka impreza to nie wahaj się. Warto poznać coś więcej niż „statystyczne” sklepowe piwo. ;)

  • Tylu piszących i nagrywających było, trzeba za rok zorganizowaną grupą wpaść:)

    • Wiem, że byli znani blogerzy piszący o piwach. Jeden z nich mocno rzucał się w oczy. Cały czas miał przed sobą na patyku Go Pro i do niej mówił. :P

      • Taki zawód :P najlepsi i tak byli na parkingu, walnęli kilka mocnych odpalili kamerki i poszli kręcić…

        • Pierwszego dnia bujał się taki jeden z targów wędkarskich po hali targów piw ubrany w mundur WZ93, beret wojsk powietrznodesantowych i brązowe lakierki – nawalony jak szpadel. :P

  • Świetna impreza, szkoda że tak szybko wymiękłem a w niedzielę nie mogłem być.

    Głupio się przyznać, ale wypiłem 3 małe piffka. Na usprawiedliwienie mam, że miały po około 10%.
    Szkoda, że się nie odezwałeś, tak bardzo brakowało mi, żeby się z kimś podzielić radością smakowania.
    Ale rozumiem to. Ja też jak mam wątpliwości, to wolę siedzieć cicho niż się wygłupić.

    Zapraszam wszystkich na LbnSocial, tylko zarejestrujcie się wcześniej.

    • Impreza przednia, tu się całkowicie zgadzam. Sam także po pierwszym dniu byłem nieco skołowany, bo te piwa w większości przypadków są mocniejsze, w blisko połowie przypadków dużo mocniejsze od tego co jest na półkach sklepowych.

      Świat bywa jednocześnie wielki i mały. :)

      Dziś będę na JOPlive Tour, spotkaniu z Michałem Szafrańskim „Jak zostać finansowym NINJA”.
      Na Wydziale Prawa i Administracji UMCS, z tego co widziałem było jeszcze kilka miejsc. ;)

      Zapisy tutaj:
      https://joplivetour.konfeo.com/pl/groups

  • Mój mąż zwariowałby ze szczęścia na takiej imprezie :D

    • Nie pozostaje nic innego jak działać i szukać takiej imprezy w swojej okolicy. ;)

  • Eric Tracz

    Dobra, wszystko super, ale czy te piwa są dostępne tylko lokalnie czy te browary starają się poszerzać swój rynek, tak, żeby nawet Ci, którzy mieszkają na pomorzu mogli się tym delektować?

    • Z rozmów jakie udało się mi przeprowadzić z kilkoma piwowarami to piwa ich dostępne są w zasadzie tylko lokalnie lub w specjalistycznych sklepach z alkoholem. Trudno dostać piwo z drugiego końca Polski, zwłaszcza z małego browaru w przy osiedlowym sklepiku, a nawet w dużych supermarketach z bardzo bogatą paletą piw.

  • Impreza imponująca. Ale faktycznie, jeśli nie zadbali o miejsca, by w nich w spokoju delektować się trunkiem, to trochę słabo. Mają nad czym popracować. I nie powiem, szybko by mnie stamtąd nie wypędzili. :)

    • Kilka bolączek wieku dziecięcego spotkało Targi Piw, ale nie ma się co dziwić. Była to pierwsza edycja, po której zawsze rodzi się dużo wniosków na przyszłość. Będą dobrą bazą by uczynić kolejne targi jeszcze lepszymi. Poza tym wszystkim to super inicjatywa, która była naprawdę potrzebna Lublinowi.

      PS Co do tych miejsc – naprawdę nikt nie spodziewał się takiego obłożenia gośćmi, co trzeba odebrać jednak za sukces. ;)

  • Gosia Król

    Czemu takie imprezy są tak rzadko i zazwyczaj nie tam gdzie się jest. Traci się taką możliwość próbowania tego co inne na polskim rynku.

  • Szkoda, że Lublin jest ode mnie tak daleko, bo uwielbiam regionalne, z pasją ważone piwa, a nie siki z dyskontów czy popłuczyny beczek z browarów-gigantów. Lublinowi pogratulować!

    • Szukaj może w swoich okolicach znajdziesz coś podobnego. Tego typu imprezy są coraz częstsze. ;)