Zarejestruj się

twenty + eighteen =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Snajper – film a książka

Czekałem na ten film. Tym bardziej, że chciałem go porównać z książką, którą tak niedawno recenzowałem. Snajper to próba przybliżenia życiorysu Chrisa Kyle – członka jednostki specjalnej Navy SEALs. Wiele osób z kręgów wojskowych wskazuje go jako najskuteczniejszego strzelca w historii wojsk USA.  Za ciekawostkę związaną z tą produkcją należy uznać fakt, iż do czasu tragicznego zdarzenia, w którym zginął Kyle, współpracował on z ekipą filmową. Jeśli wcześniej czytałeś książkę, to czas i miejsce akcji nie będą dla Ciebie zaskoczeniem. Jeśli nie, to zapraszam do recenzji.

Mocne wejście

Sniper Clinta Eastwooda już na początek serwuje nam mocną scenę. W celowniku Kylego pojawia matka z synem, która przekazuje mu pocisk do granatnika. Wskazuje mu grupę żołnierzy, w kierunku których ma iść na samobójczą misję. Kyle oddaje strzał, po chwili matka podnosi pocisk, pada drugi strzał. W tym momencie rozpoczyna się cykl retrospekcji od dzieciństwa, przez epizod związany z rodeo, zaciągnięcie do armii i szkolenie BUDS, poznanie Tay, aż po pierwszy wyjazd na misję do Iraku. To dzięki nim możemy poznać źródła jego motywacji.

Oblicze irackiego konfliktu

Snajper pokazuje służbę strzelca Navy SEALs jako zlepek szybkich, czasem kilkudniowych akcji, rzadko mających ze sobą powiązanie. Widz, który nie miał styczności z książką może odnieść mylne wrażenie, że główny cel kolejnych zmian Kylego w Iraku to syryjski snajper, który strzela do amerykańskich żołnierzy. Ten wątek był obecny w książce, ale nie aż w tak obszernej formie. Tutaj niestety zdominował „wojskową” cześć filmu. Nie sposób tutaj powiedzieć kilku słów o tym, jak prezentują się żołnierze i taktyka, jakiej używają w trakcie realizacji kolejnych zadań. Wyposażenie jest takie, jakie w rzeczywistości mieli do dyspozycji Amerykanie, a taktyka i odzwierciedlenie walk są na najwyższym poziomie. Sceny batalistyczne nad wyraz dobrze oddają okrucieństwo wojny, tak to fizyczne, jak i to które wpływa na psychikę każdego „misjonarza”.

Kilka przekłamań

Każdy, kto przeczytał Cel snajpera lub książkę Snajper, będącą wznowieniem pierwszej bezpośrednio przed pojawieniem się filmu w kinach, zauważy wiele nieścisłości, zmian czy pominiętych faktów. Rozumiem, że scenarzysta i reżyser musieli się zmieścić w ograniczonym czasie, ale nie oznacza to, że muszą wprowadzać widzów w błąd. Próżno szukać scen gdzie Kyle jest członkiem zespołu Seal Team 3. O scenach z polskim GROMem od początku można było zapomnieć, w samej książce o wspólnych akcjach jest tylko wzmianka. Kyle zaciąga się do armii w wieku 24 lat a nie, jak sugeruje film, w wieku 30. Snajper sugeruje także, iż już na pierwszej zmianie Kyle był doświadczonym operatorem karabinu wyborowego, rzeczywistość jest dalece inna. Szkołę snajperów ukończył dopiero po pierwszej zmianie. Podawana wartość nagrody za głowę Kylego także jest zakłamana – 180 tys. dolarów, podczas gdy w rzeczywistości było to 80 tys. Nie wspomniano praktycznie nic o życiu naszego bohatera po opuszczeniu armii – celebryty i współwłaściciela firmy prowadzącej szkolenia strzeleckie oraz z zakresu bezpieczeństwa – Craft International.

Ciemna strona mocy

Chris Kyle – prosty chłopak z Teksasu został za oceanem wyniesiony to poziomu ikony – ikony, która dla wielu stała się wzorem. W 2012 roku opuścił US Navy, i napisał autobiograficzną książkę, która stała się bestselerem. Na jej podstawie powstał scenariusz filmu Eastwooda. Stała się także ona zarzewiem licznych kontrowersji. Snajper przedstawia świat tylko czarno-biały. Dla Kyle’a, jak i każdego innego amerykańskiego żołnierza, praktycznie każdy Irakijczyk to „dzikus” którego można było zastrzelić, jeśli tylko miał przy sobie broń. Żołnierze w Stanach Zjednoczonych to automatyczni bohaterowie, który bronią wolności. Tymczasem od dawna wiadomo, że wojna to najlepszy biznes na świecie i największa maszyna do kreowania bohaterów. Snajper spłaszcza cały obraz wydarzeń związanych z działaniami w Iraku.

Podzieleni

W Stanach Zjednoczonych mimo diametralnie różnej od europejskiej mentalności, film podzielił społeczeństwo. W Europie będzie zapewne podobnie. Ale czy w Polsce także? Eastwood nie stroni od patetyzmu i bijącego po oczach patriotyzmu, płonących wież WTC, pogrzebów z honorami i uroczystego przekazania flagi USA. Wychwala żołnierzy i ich służbę, a gani wszystkich z AK-47 w ręku. Chris Kyle to postać kontrowersyjna, a Snajper nie ułatwia tej oceny, budząc skrajnie różne emocje. Przez jednych Kyle uważany będzie za bohatera, przez innych za zbrodniarza. Sam jestem rozdarty w ocenie jego postępowania. Ty także będziesz miał wiele rozterek podejmując końcową ocenę.

Snajper nie uniknie porównań do Hurt Lockera, także osadzonego w irackich realiach. Ani tym bardziej do klasyka tego typu kina, jakim jest Helikopter w ogniu. Czas pokaże, który z nich będzie liderem.

Snajper - Bradley Cooper i Ameryka, która kocha wojnę - recenzja
Reżyseria8.5
Gra aktorska - pierwszo i drugoplanowe postaci6.5
Muzyka6.5
Fabuła - scenariusz i jego realizacja7
Kwestie techniczne - montaż, efekty specjakne itp.8
Ocena końcowa
  • Jesli chcesz go obejrzeć najpierw zajrzyj do książki, bo pominiesz kilka waznych faktów
6.5Nieobiektywnie

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Karolina Niezgoda

    Amerykanie z uporem maniaka lansują się na zbawcę świata. Ich mentalność jest dalece różna od naszej. Może wynika to z naszej historii to nas napadano i grabiono od wieków. Amerykanie mają stosunkowo krótką historię i od dawna kreują się na mocarstwo, które chce wpływać na politykę w wielu miejscach świata.

  • Anita Kłos

    Jak obstawiasz lepszy jest niż 50 twarzy Greya, który szturmują tysiące panien? Wcześniej coś o nim wspominałeś.

  • Gosia Król

    Zbyt wiele faktów zostało przekręconych albo zmyślonych. Eastwood albo jest wierny prawdziwej historii Chrisa Kyle’a,
    albo reżyseruje film o jakimś fikcyjnej postaci – wtedy ma pełna dowolność.

    • Kasia Kruk

      zazwyczaj film nie pozwala na wierne oddanie książki najzwyczajniej w życiu nie pozwala na to ograniczony czas samego filmu ;)

  • Kasia Kamińska

    Oskary Oskary i po Oskarach – z 6 nominacji ostał się tylko jeden za montaż dźwięku