Zarejestruj się

17 − fifteen =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Kolejna w temacie

Kilka dni temu Jason Hunt wypuścił na rynek swoją kolejną książkę – Social Media Start.  Przed chwilą skończyłem ją czytać. To 4 pozycja, którą poświęca blogowaniu. Podana w lekkiej formie i z dużą dawką humoru. Dzieli się w niej swoimi odczuciami oraz wskazówkami odnośnie wspomnianych social mediów. Poniżej moja opinia i ocena.

Social Media Start

Książka ma jedną niezaprzeczalną zaletę jest dosyć kompaktowa jeśli chodzi o jej rozmiar i objętość. To zmusiło autora do skompresowania wiedzy w niej zawartej. „Pigułka” ta niewątpliwie może być dla początkujących często jedynym rozwiązaniem, które uratuje przed zakażeniem złymi nawykami. Książka niby o tym samym ale całkowicie inaczej napisana. Czasy inne, soszale także mocno się zmieniły i to właśnie te zmiany najmocniej podkreśla Tomek Tomczyk. Jedne serwisy stają się mocniejsze inne słabsze, część wręcz umiera, rodzą się nowe – Social Media Start daje Ci odpowiedź jak się w tym odnaleźć.

W środku

Jak wspomniałem na początku książka obfituje w sporą dawkę humoru, to pozwoliło na pokazanie tematu w lekkiej i świeżej konwencji. Dla startujących w tej dziedzinie to jedno z najlepszych źródeł wiedzy. To pozwala już na samym początku wyeliminować podstawowe błędy i zsynchronizować działania w wielu „domkach”. Autor skupia się na tych najważniejszych jak własna strona, Facebook, Instagram, Twitter, Youtube i Snapchat. Nie poprzestaje jednak tylko na nich, podpowiada kolejne domki, które mogą się przyczynić do szybkiego rozwoju w miasto, czyli własną markę rozumianą jako całość.

Najwięcej informacji z Social Media Start wyciągną oczywiście osoby rozpoczynające dopiero przygodę z tworzeniem własnych treści. Nie znaczy jednak, że osoby mające już doświadczenie z soszalami i dosyć płynnie poruszające się tej tematyce nie mają czego w niej szukać. Wręcz przeciwnie możliwość zapoznania się z konkretnymi przypadkami, na projektach z przeszłości, które prowadził Tomek uzmysławia nam jak dynamicznym środowiskiem są social media. Kolejnym plusem jest pokazanie wielu narzędzi przydatnych influencerom w publikacji treści, zdobywaniu czytelników i utrzymaniu ich przy sobie. Nie przedstawia tego tylko z własnej perspektywy, ale także oczami innych blogerów, co pokazuje skuteczność stosownych rozwiązań. Porównując Social Media Start do poprzednich pozycji Tomka widać także odejście od „nieomylności”. Nie ma problemów z przyznaniem się, że gdzieś popełnił błąd, co nie było możliwe wcześniej przychodziło mu z wielkim trudem.

Wnioski

Książka zmusza do przemyśleń i może być interpretowana jako swoista mapa, na której są drogowskazy. Cel jest oczywisty – stworzyć mocną markę skupiającą aktywną i trwałą społeczność. Tylko od nas zależy jaki przebieg drogi wybierzemy by to osiągnąć. Nie ma jednego idealnego rozwiązania, które uszczęśliwiło by wszystkich. Tomek wręcz naciska by nie kopiować na ślepo, bo w dłuższej perspektywie będzie to nas ograniczać. Ważna jest autentyczność, jak piszemy, natomiast mniej ważne jest już to o czym piszemy. Szeroko pojęta blogosfera jest jeszcze w stanie przyjąć dużo nowych osobowości, każdy może znaleźć swoja wyspę.

Jeszcze słowo o FOMO

Lektura Social Media Start sprowokowała powstanie pewnego wniosku związanego z moim poprzednim wpisem – dotyczącym FOMO. Nie będzie to miła wiadomość. Wszyscy influencerzy dorzucają do tego zjawiska, przez wielu nazywanych już chorobą swoją cegiełkę. Tomek w książce wspomina o wielu domkach, czyli wielu miejscach, w których musimy działać już od samego początku. Odnosząc to do FOMO, każdy twórca sieciowy dostarcza treści, które te osoby mają nieodpartą chęć sprawdzać. Z jednej strony taki jest nasz cel główny, z drugiej powoduje to pogłębienie uzależnienia. Sprawdzenie wszystkich soszali daje im ulgę, co prawda chwilową ale zawsze. Choć większość tego zjawiska odnosi się do własnych treści, tego ile zbiorą komentów, lajków, serduszek i innych takich.

Social Media Start - Jason Hunt - recenzja
Jakość wydania - okładka, papier8
Wnętrze - układ, zdjęcia, grafika8.5
Treść - wartośc merytoryczna tekstu9
Wrażenia ogólne7.5
Jak się czyta9
  • Niezwykle cenna dla początkujących, dla zaawansowanych tylko przystawka.
7Nieobiektywnie

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • „Social media – start” skończyłam czytać wczoraj. Świetna pozycja, dla mnie, jako totalnego blogowego świeżaka dawka konkretnej wiedzy podana w prosty, przystępny sposób. Dużo się nauczyłam, trochę przemyślałam, trochę rzeczy chcę zmienić. Nie zmienia to faktu, że dziś zaczęłam lekturę książki „Bloger i social media” ;)

  • Ja zacząłem czytać i nie wiem jak będzie dalej, ale już wiem, że strasznie źle jest trafić na bezludną wyspę… eh, moje marzenie legło w gruzach ;-)

    • Zależy co jest dla nas wspomnianą wyspą. ;) Tak na marginesie by na niej przetrwać potrzebna jest znajomość technik surwiwalowych. ;)

  • Kurcze… no i nadal mam wątpliwości. Z jednej strony mam wielką ochotę kupić, z drugiej wolałabym samego ebooka, a w tej formie nie jest jeszcze dostępna :-( Niby 20 kwietnia miały być wysyłane do zamawiających, ale oferta się w związku z tym zupełnie nie zmieniła :-(

    • Papier jest papierem i nic go nie zastąpi, a właściwie wymiaru „fizycznego” książki, bo bez wspomnianego papieru by nie istniał. ;)

      • Sorry, ale „bla bla bla bla”. Nie potrzebny mi wymiar fizyczny, bo go nie mam gdzie trzymać i nie czuję takiej potrzeby. Treść mnie ciekawi, zawartość, a nie jej opakowanie. W ebooku jest taka sama, a miejsca nie zajmuje mi wcale…

        • Też nie mam już wolnych półek na książki, co nie zmieni faktu, że nadal będę je kupował. Niestety lepiej czyta mi się papier niż e-papier nic na to nie poradzę. Co do zawartości, tak jak wspomniałem we wpisie dla początkujących piguła wiedzy, dla będących w temacie tylko drobne wskazówki.

  • FOMO, FOMO, jak dla mnie to przesada takie spuszczanie się nad tym. Prawdziwe FOMO rozpocznie się dopiero wtedy, jak wdrożony zostanie Facebook VR :) Trochę nie rozumiem też Twojej oceny, ponieważ Social Media Start od poczatku była adresowana do początkujących :) Zapraszam do przeczytania mojej recenzji – również zawarłem kilka rzeczy do których można się przyczepić, jednak generalnie książka bardzo in plus
    http://lichquinn.pl/quinn/socialmediastart/

    • Czy ocena książki na 7/10 to zła ocena? Ja mam swoje kryteria, Ty masz swoje i po co ta dyskusja, że nie rozumiesz mojej oceny. Z mojej perspektywy jest taka a nie inna. Rozmawiałem wczoraj o książce z Tomkiem i w pełni się ze mną zgodził, że osoby świadome w temacie soszali muszą już dokładnie wybierać to co jest w książce, bo nie wszystko będzie dla nich przydatne.

      • dobrze rozumiem Twoją ocenę wg argumentacji przytoczonej we wpisie. Nie rozumiem oceniania książki, która z zamysłu była kierowana do początkujących twórców przez pryzmat doświadczonych blogerów. 7/10 spoko nota, ale dlaczego nie 8/10? czego w niej zabrakło? Pozdrawiam serdecznie :)

  • Najbardziej podobało mi się chyba bycie rozbitkiem na bezludnej wyspie ;) A na poważnie, nie da się zaprzeczyć, że to wiele interesujących informacji podanych w bardzo przystępny sposób.

    • Na Blogotoku miałem tę przyjemność, że mogłem porozmawiać bezpośrednio z Tomkiem o jego książce, a to pozwoliło jeszcze szerzej spojrzeć na temat soszali. ;)