Zarejestruj się

sixteen − 14 =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Telewizja czy musi być tak źle

Telewizja jest ważnym elementem codziennego życia wielu ludzi. Bywa, że ludzie ustalają przebieg swojego dnia według programów telewizyjnych, dostosowują do niego swoje życie towarzyskie, a nawet wychowanie dzieci.

1. Punktualność rozpoczęcia programów. Poza serwisami informacyjnymi w TVP, Polsacie czy TVN praktycznie nic nie startuje o podanej porze. Aż przypomina mi się jak czekałem na jeden serial w TVP. Start 10 MINUT!!! po czasie bo reklama jest ważniejsza. Widza można przecież olać.

2. Telewizja robiąca gwiazdy z nikogo. Ileż to razy w przedstawiano Wam, zwłaszcza w śniadaniówkach, pseudogwiazdki. Ile to razy widzieliście, jak się błaźniły tym, co mówią lub tym, że w ogóle nic nie potrafiły powiedzieć.

3. Ludzie, którzy uwierzyli, że mogą wszystko, bo pokazali się w telewizji. Myślą, że im wolno więcej. Kiedyś może i fajni, skromni i interesujący zamieniają się w medialne potwory. Stawiają wymagania, a jeśli nie są spełniane podnoszą ochy i achy jak to się ich niesprawiedliwie potraktowało.

4. Dziennikarze śniadaniówek, którzy nie mają pojęcia, o czym mówią. Prowadzą dyskusję bez jakiegokolwiek zgłębienia tematu. Żal patrzeć, gdy próbują się bronić i naprawiać swoje braki wiedzy.

5. Zwierzenia. Szczególnie chętnie z takiej formy promocji korzystają przeciętne aktorki i słabe piosenkarki. Pokazanie się w telewizji to zawsze szansa na podbudowanie i tak słabego, ale własnego ego.

6. Łzy, łzy i jeszcze raz łzy – gości, prowadzących, dziennikarzy i jurorów różnych show. Straciły one na wartości przez to, że tak bardzo spowszedniały.

7. Prostackie reality show z jeszcze większymi prostakami i pustakami, których jedynym celem jest dobra zabawa – czytaj nawalić się i uprawiać seks ze wszystkimi uczestnikami show lub pokazanie siebie jako ofiara nagonki pozostałych uczestników.

8. Kabaret wszędzie i o każdej porze. Jeszcze żeby to było śmieszne. A tu telewizja serwuje jakieś odgrzewane kotlety sprzed kilku lat.

9. Kevin sam w domu w każde święta. Hit, który zamienił się w kit, kit którym co roku większość telewizji zalepia dziury we własnym programie.

10. Filmy z ery przedpotopowej, repertuar często z lat 90. i wcześniejszych. Pół biedy, jeśli puszczą naprawdę dobrego klasyka, ale w większości przypadków to gnioty.

11. Bloki reklamowe przerywające film w środku akcji l. Brak informacji o tym, kiedy ten blok się zakończy. Choć dodać trzeba, że coraz częściej taka informacja się pojawia kanałach skierowanych do konkretnej grupy docelowej.

12. Brak możliwości wybrania napisów i oryginalnej ścieżki dźwiękowej zamiast lektora w erze telewizji cyfrowej to porażka. Fakt, mamy genialnych lektorów, ale czasami warto posłuchać oryginału.

13. Jeśli telewizja pokazuje coś naprawdę wartościowego, to zazwyczaj jest to o nielogicznej dla statystycznego widza porze.

14. Bezkrytyczne kopiowanie programów zagranicznych. Czy nasza telewizja jest aż tak słaba, że nie potrafi stworzyć nic twórczego, oryginalnego? Kupujemy licencje i tylko kopiujemy – na obecną chwilę nic więcej.

15. Nachalny, wręcz bezczelny product placement. Szczególnie w reality show, choć w serialach również coraz mocniejszy.

16. Telewizja seriali, które ogłupiają i odmóżdżają. Wspomnę tylko o Szkole, Ukrytej prawdzie od TVN, Słoikach i Trudnych sprawach Polsatu. Jest ich jeszcze wiele, tak więc jeśli chcesz skorzystać, to na pewno znajdziesz coś dla siebie.

17. Powtórki odcinków wspomnianych odmóżdżaczy, pseudoparadokumentów i tasiemców.

18. Niski poziom wykonania wspomnianych odmóżdżaczy, pseudoparadokumentów i tasiemców.

19. Powtarzanie wielokrotne tej samej informacji. Pasek na dole ekranu, potem cały dzień w serwisach informacyjnych. Ogarnijcie się, ludzie mają dostęp do internetu i jeśli będą chcieli, to poszukają więcej informacji o danym zdarzeniu.

20. Wszystko i nic w programie informacyjnym. Oczekujesz rzetelnej informacji, szerszego spojrzenia na sprawy krajowe i międzynarodowe. Aż tu nagle na koniec programu informacja niczym z brukowca klasy D.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Nina Kurzyna

    Jeśli chodzi o punkt 12 to się nie zgodzę, posiadamy już telewizję, która umożliwia nam wybór lektora bądź napisów. Co do punktu 10 ja lubię takie filmy, i wtedy bardzo chętnie wracam do TV, jeśli chodzo i coś nowego po to mam internet lub kino żeby tam obejrzeć coś nowego. Poza tym niektórzy operatorzy telewizyjni zapewniają 24/h wypożyczalnie filmu. Co do punktu 16 właśnie tego oczekuję żeby obejrzeć jakiś głupi serial, poza tym są fajne programy kulinarne. :)

    • A ja mam dekoter z Orange (NC+) i nie mogę włączyć napisów na żadnym kanale :/

    • Ja mam dekoder Polsatu i nie mam możliwości wyboru lektor czy napisy. Co do 10 dodałem, że chodzi o klasyki, Jednak większość to powtórki lub stare filmy. Co do 16 najgorsze, że młodzież z takich seriali czerpie wzorce i przykłady zachowań. Z kulinarnych zostały u mnie właściwie tylko Hell’is Kitchen i Masterchef. ;)

  • Mam prawie najwyższy pakiet TV kupiony ze względu na Cbeebies, czyli jedyny sensowny kanał w telewizji, gdzie można zobaczyć wystarczająco inteligentne bajki dla kilkulatków. Pierwsza dziesiątka na każdym dekoderze to syf, który ewentualnie jest sens włączyć, gdy leci jakiś film, który kiedyś się chciało obejrzeć. Nawet Doctor Who w tym roku nie leci… Kiedyś oglądałam jeszcze X-Factor czy inne Mam Talent (tylko z TVN), ale skończyłam w momencie, jak kolejny raz wygrał ktoś kto przedstawił po prostu łzawą historię…

    • Niestety przez 90%, może nawet więcej czasu w telewizjach ogólnodostępnych puszczany jest materiał słabej wartości, albo „wyciskacze” łez.

  • A mnie właśnie w śniadaniówkach najbardziej śmieszy to, że nagywają od tej powiedzmy 6tej, prowadzą do powiedzmy 11stej, nim wrócą do domu, coś ugotują albo wyjdą gdzieś zjeść będzie po południe, jeszcze tu jakieś nagranie do serialiku itd, potem degustacja psiej karmy, ale pokazać się trzeba i już 23cia i trzeba iść spać, więc kolejny kielon wina na odwagę a rano wstają i z dnia na dzień książkę recenzują: bo mają czas i świetliki w oczach, więc codziennie jedną książkę co ma 500 stron przeczytają i jeszcze z moralną rozmową wychodzą na przeciw telewidzom

    • Wiesz, w końcu trzeba się jakoś unosić na „powierzchni” ;)

  • W telewizji oglądam jedynie sport i o zwierzętach, tudzież inne dokumenty. Tam też, oczywiście, na chama pchają reklamy. Ku dobremu to nie idzie.

    • Mam podobnie. Zdecydowanie sport, ale bez piłki nożnej, dla mnie jest za nudna. Za to siatkówka, ręczna, rugby, snooker, czasem jakieś nietypowe – rzadko spotykane dyscypliny w Europie. Do tego dokument. A reklama chyba irytuje każdego. ;)

  • Telewizji nie oglądam już od dawna, jedynym wyjątkiem są mecze, czasem jakieś wiadomości ;)

  • Niestety, my już telewizję oglądamy coraz rzadziej, bo cały czas to samo albo tak nudne, że nie da się patrzeć. A jak znajdzie się coś interesującego, to w środku nocy, kiedy wszyscy śpią ;)

    • Niestety to dwie wielkie wady telewizji. ;)

    • Dlaczego niestety?
      Właśnie bardzo dobrze, zyskujecie tym sporo czasu na inne rzeczy.

      • Teraz Internet zastępuje telewizję, więc nie wiemy, czy jest się z czego cieszyć ;)

      • Telewizja już dawno zatraciła swoją misyjną rolę zwłaszcza TVP. Wieje nudą i wszechobecną polityką.

  • Cholera, nie mam telewizji, a przeczytałem… Wpis fajny, czy ja gupi? ;)))

    • Dzięki za odwiedziny. ;)

      PS „Poznasz głupiego po czynach jego”
      Forrest Gump

      ;) :P

      • Hehe, moja ukochana książka, film zresztą też :)

        • Książki nie miałem w rękach, ale film jest bardzo wysoko w moim Top 10. ;) Genialna rola Toma Hanksa, fenomenalne teksty dialogów, muzyka, zdjęcia. Gdy pojawia się w tv to zawsze oglądam. ;)

          • To jeden z niewielu filmów, które mam na DVD. Film jest rewelacyjny, ale książka IMHO jest jeszcze lepsza. Polecam :)

          • Jak gdzieś ją wynajdę, to po Twojej namowie już ją przechwycę. ;)

  • Dlatego telewizję w naszym domu oglądamy tylko wtedy, kiedy naprawdę leci coś wartego uwagi. W przeciwnym wypadku wolę słuchać ciszy.

    • Z tą ciszą to tak u mnie różnie bywa, bo lubię jak coś mi cały czas świergocze np. radio, ale niekoniecznie muzyka. ;)

  • Karolina Niezgoda

    Im częściej oglądam kanały ogólnodostępne, tym bardziej dostrzegam jak bardzo potrafią one przemielić umysł przeciętnego zjadacza chleba.

  • Kasia Kruk

    Co mnie denerwuje najbardziej??? Ciągła polityka i te same twarze które są w niej pokazywane. Ile można na nich patrzeć. Czasami aż zbiera się na wymioty od ich oglądania!!!

    • W ostatnich dniach jest „wesoło” zwłaszcza politycznie. I myślę, że jeszcze długo tak będzie.

      • Kasia Kruk

        A przypuszczam, że może być jeszcze ciekawiej.

  • Eric Tracz

    W domu mam teraz 4 telewizory. Używane są dwa. Jeden do xboxa, drugi do podłączenia sobie przez appleTV macbooka i oglądania seriali.

    • Ale telewizor to nie telewizja.

      • Eric Tracz

        Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Chodziło mi o to, że są cztery TELEWIZORY i żaden nie służy do oglądania TELEWIZJI.

    • U mnie są dwa. jeden nazwijmy go „tradycyjny” i drugi bardziej nowoczesny z USB, HDMI to nie powiem dosyć często serwowane są na nim różne zdjęcia. Konsoli nie mam bo za duże bym siedział przy niej, a trzeba się czasem trochę poruszać. Sorry kiedyś miałem Pegasusa. ;) :P

  • Ja bym to uogólnił do jednego dużego punktu: w dzisiejszych czasach TV to sieczka dla półmózgów, która robi z nich ćwierćmózgów. O czym przekonuję się raz do roku odwiedzając TV u teściów, bo sam już nie mam od kilku lat :)

    • Poszedłbym dalej z tym odmóżdżaniem i doszedł do bez mózgów zwłaszcza gdy widzi się ile jest pseudoparadokumentów z fabułą bardziej płaska niż kartka papieru.

  • ja uzywam telewizora do ogladania seriali, sciagam cala serie Walking Dead albo Grays Anatomy i ogladam jeden odcinek po drugim:))

    • Ja też myślałem, żeby zostsawić sobie telewizor, ale doszedłem do wniosku, że zbyt rzadko oglądam cokolwiek i szkoda na to miejsca :)

    • Poza tradycyjnym przeznaczeniem, to raczej tylko do prezentacji zdjęć. Od czasów pierwszego Sony Playstation jakoś nie ciągnęło mnie w stronę którejkolwiek konstrukcji.

  • Wiesz, mnie też telewizja irytuje, ale spośród tego bagna, które serwuje, zawsze znajdę coś, co warto obejrzeć. Telewizja musi złowić widza, stąd niskie loty programów, audycji itp. My mamy świadomość, o co chodzi w tej grze. Mamy wybór – oglądasz albo olewasz. Zielony guzik i bye.

    • Telewizje się nie starają, bo nie wymagają tego od nich tego widzowie. Płytka, nie angażująca rozrywka to jest to. Coś ambitniejszego niestety wymaga ruszenia szarymi komórkami. Po co to robić skoro można wybrać odmóżdżacz.

  • Pudełko TV mam. Jeśli włączam, to po to, by coś do mnie gadało, gdy robię coś nie wymagającego dużego skupienia. A z programów, jeśli już oglądamy, największą sympatią cieszą się te popularnonaukowe, podróżnicze. W tej całej masie kanałów jest tylko kilka, do których wracam regularnie.

    • Podobnie mam kilka wybranych kanałów, które stale obserwuję. Dają nieco odskoczni po całym dniu. Sport, popularno naukowe, czasem jakiś kanał filmowy.

  • Gosia Król

    Jest, ale coraz mniej używany. Częściej oglądam coś w sieci. Praktycznie każda stacja ma swój kanał w internecie.

    • Zgadza się wiele programów telewizyjnych można obejrzeć w sieci, od publicystyki, przez dokument i sport, a kończąc na filmie. ;)

  • Anita Kłos

    Telewizja to złodziej czasu. Czasami jest tak, że siądziesz na chwilę to mija kilka godzin, które spędziło się w bezużyteczny sposób.

  • Oj sama prawda jeśli chodzi o content. Coraz więcej adapacji a naszych rodzimych formatów coraz mniej. Dla mnie TV to medium tła. Choć jest włączona, bardziej ją słucham niż oglądam. Zresztą nie pamiętam kiedy poświęciłam na jakiś program 100% uwagi, zawsze gdzieś jest telefon, który rozprasza ;-)

    • Zazwyczaj ogląda się dokumenty albo sport, film rzadziej. Politykę z kolei na końcu bo rozprasza, do tego kłócą się i to stanowi tło w większości przypadków.

  • Jak odwiedzam rodziców, to telewizory wszędzie – salon, kuchnia, sypialnia,chyba tylko w łazience nie ma (choć słyszałam i o takich przypadkach). Ja w swój własny odbiornik nie zamierzam inwestować, szkoda czasu i mózgu na ślęczenie przed kolejnym paradokumentem czy jakimś innym zapychaczem serwowanym w najbardziej dostępnych godzinach…

    • Powala to co czasami nam serwują w godzinach największego szczytu. Zazwyczaj leci coś co nie wymusza pracy szarych komórek – zamieniasz się w wegetująca roślinę.

  • Dlatego żyje mi się dobrze bez tv ;).
    Ale z tym Kevinem to się nie zgodzę-w Święta musi sobie tam brzęczeć w tle po kolacji Wigilijnej u rodziców ;)

    • Ja już mam dość Kevina. ;)

      • Możesz uwierzyć lub nie ale mój Tata nadal śmieje się z tych grepsów a my się śmiejemy ze jego to bawi- taki dom wariatów ;)

        • Dla mnie już są zbyt oklepane, bo za bardzo wryły się w moja psychikę przez te naście lat przez, które leci w TV. ;)

          • Dla mnie również-ale mój Tata mnie rozbraja! ;)

          • Bardziej już wole książkę, zwłaszcza, że już zaopatrzyłem się w zapas na święta. ;)

          • Co będzie czytane? :)

          • Severski, Makowski, Doba :)

          • Jak skończysz daj znać czy warte polecenia ;)

          • Trylogia Severskiego jak najbardziej, Makowski także – obaj to byli agenci polskiego wywiadu. Doba osoba nieszablonowa miałem okazję być z Olem na spływie kajakowym. Był gościem imprezy, której byłem patronem medialnym. Mam nawet przeprowadzony z nim wywiad ale materiał nie został opublikowany. ;)

          • Ooo- to obracasz się wśród „sław” ;). Patron medialny? To musi być ciekawa praca :)
            ps.Dzięki za info odnośnie książek- najpierw tacie sprezentuje a potem cfanie pożyczę ;)

          • Taka mała pomoc dla znajomych z Koła Naukowego Turystyki mojej byłej uczelni ;)

  • Ponieważ mieszkam z teściami, to widzę, że telewizor u nich cały dzień buczy. A potem teść nafaszerowany informacjami z faktów albo z wiadomości, chodzi, narzeka, przedstawia „swoją” opinię, która wcale nie jest jego. Często mój mąż go uświadamia, że przecież to co teść mówi, to nieprawda i żeby przestał oglądać TV, bo to nie przynosi żadnego pożytku. U nas TV włączamy po to, by obejrzeć film z naszych zasobów DVD itp., ewentualnie gdy jest emitowany mecz albo inny sport, który interesuje męża, to się włącza telewizję. Ale naprawdę potwierdzam, że oprócz sportu, to ja nic ciekawego nie widzę.

  • Z telewizją jak z disco polo, niby nikt nie zna, a sale koncertowe pełne, tak samo rzecz się ma z serialami. W telewizji emitowane jest to co najbardziej sprzedajne, jak widać Kevin nadal na siebie zarabia.

    • Im bardziej coś jest łopatologiczne, tym bardziej to wciąga.