Zarejestruj się

15 + one =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Kim jesteś

Niemal każdy kto przebywa dłużej w świecie polskiej blogosfery kojarzy Tomka Tomczyka – ex Kominka, a obecnie Jasona Hunta. Osoba ta jak mało kto nie tylko potrafiła wykreować swoją markę, ale także podzielić się wiedzą jak do tego doszła w książkach – „Blog – Pisz, Kreuj, Zarabiaj” i „Bloger” oraz jej poszerzonej edycji „Bloger i Social Media”. Tym razem nas zaskakuje – nie dostajemy poradnika jak rozwijać własną markę. Dostajemy coś co może się przyczynić do znaczących zmian w Twoim życiu, o ile się na nie odważysz.

Co dostajemy do ręki?

Gdy trzymasz w ręku książkę Thorn pierwsze co się rzuca w oczy to okładka. Złote litery na tle grafiki imitującej popękane ściany zwiastuje coś tajemniczego w środku. Książka w twardej oprawie prezentuje się doskonale. Układ książki na początku mnie irytowała jednak po kilkunastu stronach lektury zmieniłem zdanie. Thorn zbudowany jest w środku z różnorodnych czcionek i ich wielkości – pozwala to uwypuklić określone fragmenty w treści.

Wnętrze

To książka, którą trudno sklasyfikować. Sam autor określa ją jako „powieść motywacyjną”. Sam bardziej odebrałem ją jako autobiografię Tomka Tomczyka napisana z lekkim przymrużeniem oka. Fakt książka potrafi dać mentalnego kopa, ale nie zabrakło w niej także małej nagonki na środowisko tzw. coachingu.

O czym jest Thorn”? To historia drogi jaką odbywa narrator – drogi do spełnienia marzeń, niezrealizowanej miłości, wreszcie do własnego miejsca na świecie. Smaczku całości dodaje tajemnica, którą będziesz musiał sam rozwikłać.

Jeśli jesteś uważnym czytelnikiem to na każdej stronie znajdziesz życiową myśl, która zmusi Cię do przemyśleń. Znajdziesz w niej fragmenty smutne i aż do bólu prawdziwe. Znajdziesz także takie, które są celowo przerysowane, przy których uśmiejesz się do łez. A potem przychodzi zakończenie, które ZASKAKUJE i to bardzo.

Niuanse

Książka nie należy do opasłych tomów. Nie jest także nowelką na kilkanaście stron. Jest prawie idealna jeśli chodzi jej rozmiar. Jeśli zechcesz Thorn może Cię dużo nauczyć jeśli tylko na to pozwolisz i nie będziesz się upierał tylko przy własnej wizji świata. Zawiera tak dużą porcję wskazówek, że chcesz ją od razu przeczytać kolejny raz. Za każdym razem odkryjesz w niej coś na nowo. Thorn faktycznie może zmotywować, zmusza także do przemyśleń nad własnymi wyborami.

Pełni szczęścia dopełnia soundtrack przygotowany przez autora. To co wyróżnia także Tomka Tomczyka to dodawanie gratis do papierowego wydania ebooka – to bardzo dobra praktyka. Niewielu wybiera taką formę promocji

Thorn – przyszłość

Książkę przeczytałem jednego dnia, odłożyłem ją dopiero po przeczytaniu ostatniej strony o godzinie 5 rano. To świadczy o tym jak wciąga Thorn. Ciekawy jestem co znajdę w drugim tomie.

Thorn - Jason Hunt - recenzja
Jakość wydania - okładka, papier9
Wnętrze - układ, zdjęcia, grafika8
Treść - wartość merytoryczna tekstu8
Wrażenia ogólne7.5
Jak się czyta7.5
  • Thorn - uważaj ta książka może cię zmienić!
7.5Nieobiektywnie

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Ja, podobnie jak Ty przeczytałem Thorna „na raz”. Nawet nie chodzi o to, że mnie ona jakoś strasznie porwała, czy coś tylko chodzi o to, że została doskonale przemyślana – Tomek dobrze wie w jaki sposób uwiązać człowieka do tego co napisał.

    Mnie się podobała. Ale nie jestem jakoś bardzo ną zachwycony. Daję mocną czwórkę. Głównie za technikę pisania i wykonanie graficzne :)

    • Każdy z nas będzie miał inne podejście do książki. Tak samo jak każdy z nas będzie miał inne odczucia po jej przeczytaniu. ;)

    • Janek, Wojtek, powiedzcie czy czytaliście inne książki Tomka. Mi się osobiście nie podobała i ciekaw jestem czy osoby, które uważają inaczej znają poradniki dla blogerów i dawnego kominkowego bloga.
      Nie traktujcie proszę tego jak zarzut, po prostu jestem ciekaw :)

      • Mam jego 3 poprzednie książki. Na blogera trafiłem zanim dowiedziałem się kim jest Kominek. Blog pisz kreuj zarabiaj i jego poszerzona edycja były już przemyślaną decyzją zakupową. Książki Tomka dotyczące blogowania należy potraktować jako drogowskazy. Tylko od Ciebie zależy czy skorzystasz z nich w odpowiedni sposób. To co sprawdziło się u niego niekoniecznie idealnie sprawdzi się u mnie czy Ciebie. To raczej wskazówki, które należy dostosować do własnego bloga. Każdy z nas pisze inaczej i o czymś innym.

        http://nieobiektywny.pl/bloger-social-media-recenzja/

      • Ja jestem w trakcie Thorna i męczę się z nim okrutnie. Pozostałe książki Tomka czytałam i ich odbiór był o niebo lepszy.

        • Gosia Król

          Żadna książka nie spełniła jeszcze oczekiwań wszystkich jej odbiorców. Zawsze znajdzie się ktoś komu książka kolokwialnie mówiąc podpasuje i ktoś koto będzie się z nią męczył. ;)

        • Ja nie miałem większych z nią problemów – choć na początku irytowała mnie zmienność czcionek i ich rozmiarów. ;)

      • Ja czytałem już „Blog – pisz, kreuj, zarabiaj”. Typowy poradnik. Podobał mi się. Ogólnie lubię styl Tomka i mam duży dystans do tego co pisze :)

        • Bez dystansu do treści nie warto czytać żadnej książki. ;) Poprzednie książki Tomka to wskazówki, które często musimy zmodyfikować pod siebie.

  • Wszyscy się tak zachwycają tym dziełem Tomczyka, a ja sama nie powiem nic, dopóki nie przeczytam. A Twoja recenzja trochę bardzo mnie do tego zachęciła :)

    • Tomek pisze w specyficzny sposób. Trzeba także zmienić podejście do tej książki, ponieważ poprzednie jego wydawnictwa dotyczyły kreowania własnego wizerunku na blogach i socialmediach. ;)

  • Karolina Niezgoda

    Trzeba przyznać, że kampania promocyjna przygotowana przez Tomka była majstersztykiem. Stopniował napięcie i wystrzelił z pompą. ;)

    • Anita Kłos

      Zgadza się jak mało kto opanował sztukę kreowania własnego wizerunku. Czytałam gdzieś z nim wywiad, w którym przyznał, że wydając książkę sam miał nad tym pełna kontrolę i pominął wszystkich pośredników.

      • Zgadza się kontrola i pominięcie pośredników przy odpowiedniej wiedzy i umiejętnościach jakie on posiada przyczynia się w znacznym stopniu do sukcesu. ;)

  • Kasia Kruk

    Bardzo mnie ciekawi ta książka, jeszcze jej nie kupiłam, na razie czekam na recenzje, bo lubię najpierw czegoś
    się dowiedzieć o czymś, zanim to kupię :)

    • Jeśli Cię tak ciekawi to ją sprawdź, może się okaże tym czego szukasz. W każdym razie nie przekonasz się o tym jeśli nie dostaniesz jej do ręki. ;)

  • Też mi się podobała. Lekkie w miarę czytadło z elementami motywacji trafiającymi w sedno.
    P.

    • Żeby całkowicie zrozumieć jej sens trzeba ją przewertować prawdopodobnie kilka razy ;)

  • Kasia Kamińska

    Im więcej czytam recenzji tej książki, tym bardziej boję się po nią sięgnąć. Jedni piszą genialna inni ją krytykują. Zobaczymy, która strona zwycięży. ;)

    • Jeśli nie zaryzykujesz to się nie przekonasz ;)