Zarejestruj się

seven − six =

Hasło zostanie wysłane na twojego e-maila.

Miało być coś innego

Tak naprawdę dziś miała pojawić się recenzja książki, którą zakupiłem kilka dni temu. Książki, którą pochłonąłem w kilka godzin – czyli była naprawdę dobra. Lecz wolałem napisać o czymś innym, czymś o wiele bardziej banalnym. O czym? O honorowym krwiodawstwie. Dziś wraz z dobrym znajomym poszliśmy oddać krew w Wojskowym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. Niby zawsze ta sama procedura. Dzień dobry, ankieta personalna, szybkie badanie krwi, spotkanie z lekarzem, a następnie sama donacja. Ale czemu o tym piszę? Bo niestety jest NAS coraz mniej. Pomyślisz kogo? Honorowych dawców krwi. Dlaczego? Odpowiedzi udzieliła nam dziś bardzo sympatyczna pani, która nas „kuła”. A jak brzmi sama odpowiedź. STRACH. Jak wspomniała – odwiedzili nas niedawno uczniowie pewnej klasy gimnazjum. Kilku już z samej poczekalni trzeba było wyprowadzać bo mdleli na samą informację, że zobaczą zaraz jak wygląda pobór krwi. Kolejnych wyprowadzano z samej sali, gdzie przeprowadzany jest ten prosty zabieg. A to w cale nie jest takie straszne. A tą niewielką ilością oddanej krwi możesz uratować czyjeś życie.

Zostać dawcą krwi

Dlaczego warto zostać dawcą krwi? Donacja jest jedyną metodą by pozyskać krew. Jak się do niej przygotować? Zabierz ze sobą dokument tożsamości, a jeśli już jesteś dawcą dodatkowo Legitymację Honorowego Dawcy Krwi. Dzień przed nie spożywaj alkoholu. Rano spożyj lekki posiłek, wypij sporą dawkę płynów – wody lub soków – minimum 1 litr. Jeśli masz między 18, a 65 lat, ważysz więcej niż 50 kilogramów. Ponadto w ciągu ostatnich 6 miesięcy nie wykonywałeś tatuażu lub poważnych zabiegów medycznych oraz nie zażywasz określonych leków to zrób to. Masz pecha i nie możesz zostać dawcą krwi jeśli wykonałeś niedawno tatuaż, leczyłeś się preparatami przygotowanymi z krwi, przeszedłeś zabiegi stomatologiczne, miałeś infekcje lub wysokie ciśnienie tętnicze.

Jeśli się zdecydujesz to krew pełną będziesz mógł oddać sześciokrotnie w roku, będąc mężczyzną lub czterokrotnie będąc kobietą. Pamiętaj tego co zrobisz nikt ci nie zabierze.  Satysfakcja wynikająca z tego czynu wielokrotnie rekompensuje chwilowy dyskomfort wkłucia igły w żyłę

Zostać dawcą krwi postanowiłem blisko 13 lat temu, ostatnio dostałem potwierdzenie o wpisie do bazy dawców szpiku. To naprawdę zmienia, zmieniło mnie, zmieni i Ciebie.

O Autorze

Cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Liczę, że powyższy wpis Ci się spodobał. Jeśli tak, to uczyń mi ten zaszczyt oraz przyjemność - polajkuj, skomentuj lub udostępnij powyższy tekst. Bardzo łasy jestem na takie pochlebstwa. To one sprawiają, że mam więcej energii by sprawić Ci dobrze tym, co robię. Twoje niewinne kliknięcie sprawi, że więcej dobrych ludzi trafi do tego miejsca. Dla Ciebie to małe kliknięcie, dla mnie duża szansa. To jak będzie, pomożesz mi?

Podobne Posty

  • Konrad

    kto ma czas i chęć niech oddaje honorowo swoją krew bo jest duży deficyt tej tkanki której w porównaniu do innych nie da się wytworzyć syntetycznego zamiennika.

  • Udało mi się oddać „tylko” 12 razy, co daje sumarycznie 9,9 litra krwi. Niedługo wrócę do kraju, to będziemy zwiększać.
    Protip: na woodstocku dają najlepsze pieczątki.

    • Chyba 5,5 litra ;) 12 x 0,45 l = 5,4 l ;) bo jednorazowo 450 ml krwi pełnej można oddać

      • Uhm, nie wiem co to za moment umysłowej niesprawności mnie nawiedził podczas pisania komentarza. Najprawdopodobniej zrobiłem 22 x 0,45l.
        W każdym razie masz rację ;)

  • Ja bym chciała oddawać osocze, ale nie mogę, bo mam za cienkie żyły i już przy oddawaniu krwi pielęgniarki ZAWSZE marudzą. Muszę powiedzieć, że mogą mnie kłuć i z 10 razy, aż trafią, że mi to nie przeszkadza, wtedy wiedzą, że jestem zdeterminowana :-D ciąża mnie na trochę wykluczyła, ale to już drugi raz mój w tym roku – teraz mi kazali czekać 4 miesiące, bo mi się jeszcze hemoglobina nie nadrobiła, a kiedyś miałam anemię, więc… muszę poczekać przed następnym razem.

    • Ja miałem kiedyś dyskwalifikację na ponad rok, bo tak spadła mi hemoglobina. Stwierdziłem, że 3 do 4 razy w roku to dla mnie optimum, bo inaczej mocno spadają mi wyniki krwi. ;)

      • Mi wpisali kiedyś na 70 lat :P ale się nie dałam. Z powodu anemii często mnie jednak zawieszali na kilka miesięcy. Teraz miałam 12,2 więc na styk – za szybko przyszłam, bo ledwo wymagane 2 miesiące minęły.

        • Ostatnio miałem 14,7 ale chciałbym się utrzymać powyżej 15 ;)

          • marzenie ;D poprzednim razem miałam 13,5 co i tak było świetnym wynikiem, bo w 2010 nie umiałam wejść powyżej 10 w ogóle.

          • Trzeba popijać herbatkę z pokrzywy ma dużo żelaza ;)